Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mon Ami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mon Ami. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 stycznia 2010

Mon Ami Kredka do powiek



Kredka do powiek Mon Ami jest doskonałą alternatywą dla cienia do powiek. Dzięki odpowiedniej formule nie obsypuje się, nie rozmazuje, nie podrażnia oczu i daję się miękko rozprowadzić palcami. Dwa uzupełniające się kolory stwarzają szereg możliwości w zakresie tworzenia makijażu.

Mon Ami, Kałamarz



Eyeliner firmy Mon Ami pozwala osiągnąć za każdym razem precyzyjne i równo wykonane linie na powiece. Jest odporny zarówno na wodę jak i pot. Poręczny pędzelek i precyzyjna końcówka pozwoli nawet najmniej wprawionym osobom na wykonanie idealnej w całej swej długości kreski, a zgrabne i ciekawe opakowanie będzie ozdobą każdej kosmetyczki.
Kałamarz jest dostępny w dwóch wariantach- czarnym i ciemnobrązowym.

Mon Ami - Waterproof eyebrow - wodoodporna kredka do brwi




Mon Ami - Waterproof eyebrow - wodoodporna kredka do brwi
uriko, dodano 15-10-2004, godz. 12:16

Nikt mnie nie przekona o wyższości kredki nad henną brwi. Stosowanie kredki na całej powierzchni brwi zawsze niesie za sobą ryzyko rozmazania, a henna jest wieczna. Lecz kiedy brwi są, nazwijmy to, w okresie przejściowym, tj. nie są na tyle jasne aby znów je farbować, a na tyle ciemne, że wyglądają jeszcze dobrze – taka kredka znakomicie nadaje się do drobnych poprawek, czy mocniejszego zarysowania najbardziej zewnętrznych linii brwi (które zwykle tracą kolor najszybciej) lub ich przedłużenia.

Co szczególnego posiada ten „model”? Otóż cechą, która rzuca się mocno w oczy jest zabawny grzebyczek umiejscowiony na zakrętce. Jest to nieoceniona pomoc przy makijażu brwi, a co ważniejsze - jest zawsze tam gdzie kredka, zawsze pod ręką. Przy jej użyciu możemy rozczesać brwi, a ponadto usunąć nadmiar kredki, czy też rozprowadzić ją dokładnie pomiędzy włoskami, przez co brwi nabierają pożądanego kształtu.

Konsystencja kredki jest dość twarda, dzięki czemu nie ma mowy o pozostawianiu grudek na pojedynczych włoskach, a jeżeli nawet coś takiego się zdarzy, to zawsze na pomoc spieszy szczoteczka. Dość duża twardość niestety wyklucza inne zastosowania kredki, choć oczywiście nie jest to niemożliwe – świat należy do eksperymentatorów!

Stylistyka oprawki jest klasyczna dla Mon Ami, czyli elegancka, pomijając śmiesznie sterczącą szczoteczkę. Zdaje się, że rozwiązaniem mniej kłopotliwym w przechowywaniu, a bardziej higienicznym w użyciu byłoby wyposażenie kredki w dodatkowa osłonkę dla szczoteczki.

Kosmetyk stanowi wygodne i praktyczne uzupełnienie wyposażenia kosmetyczki, a jego cena w odniesieniu do możliwości jest zaskakująco niska. Polecam!

Mon Ami - Star - Waterproof Glitter Eyeliner - wodoodporna kredka do oczu z brokatem


Konturówki w świecie makijażu to nie nowość, kreski goszczą na naszych twarzach od lat, w historii - od wieków i w zasadzie niewiele się w nich zmienia. Czarna kreska to podstawa, a nieco znudzona klasyką, z przyjemnością sięgam po wszelkie wariacje na temat kosmetyków umożliwiających jej malowanie. Tym razem jest to z pozoru zwykła, cienka, drewniana kredka, ale... uzbrojona w brokat.

No właśnie – „uzbrojona”, bo brokatu jest w niej bardzo dużo, jednak pozostałymi właściwościami nie odbiega od kredek Mon Ami. Jest miękka i bardzo łatwo się nią rysuje. Wbrew moim początkowym obawom – brokat podczas aplikacji nie jest wyczuwalny na skórze, więc nie ma obaw, że przy rysowaniu zrobimy sobie peeling powiek.

Makijaż nią można wykonać na wiele sposobów – rysunek „na surowo” będzie miał kolor intensywnej, głębokiej czerni natomiast lekko roztarty (palcem lub patyczkiem kosmetycznym) przybierze obraz bardziej mglisty i przydymiony.

Osobiście polecam wykonanie kreski tuż nad linią mocno wytuszowanych, górnych rzęs (dokładnie w takiej kolejności: najpierw rzęsy, później kreska). Kreska powinna być niezbyt gruba (trzeba zadbać o odpowiednia ostrość kredki) i nie powinna wychodzić za daleko poza linię rzęs przy zewnętrznych kącikach oczu. Podczas malowania drobinki brokatu zostają nie tylko „na kresce”, ale także przyczepiają się do samych rzęs. Dodaje to spojrzeniu zalotnego blasku - gwiaździste niebo na powiekach, trochę w bollywoodzkim stylu. Brokat trzyma się w miarę dobrze, w ciągu dnia odrobinę go ubywa, jednak świecące iskierki zostają w strategicznych miejscach (głównie na kresce). Sam rysunek jest trwały, dzięki wodoodporności kredki nie straszna mu wilgoć czy łzy, nie ma też tendencji do samoistnego rozmazywania się czy blaknięcia.

Mon Ami - Eye Shadow Duo Stick - wodoodporna brokatowa kredka do powiek


Najbardziej spektakularna jest wersja srebrno-złota – zostawia na skórze sam brokat, zależnie od użytej strony – srebrny lub złoty. Można go łączyć z cieniami (bardzo efektownie wypada z ciemnymi) i wszelkimi innymi kosmetykami. Można malować wszystko: powieki, brwi, usta, twarz, ciało a nawet ozdabiać świąteczne kartki – wedle fantazji.

Kredka oprócz brokatu pozostawia po sobie odrobinę tłustą warstwę „trzymającą”, jednak nie przeszkadza ona absolutnie w niczym, natomiast zapewnia trwałość makijażu i nie pozwala brokatowi obsypać się. W najgorszym wypadku brokat może przemieścić się na inną część twarzy, czy ciała – ale i to jest wybaczalne, bo w wirze imprezowego szaleństwa, szaleje też i brokat.

Wodoodporność u Mon Ami jest jak zawsze bezkonkurencyjna. Makijaż jest trwały, faktycznie odporny na wilgoć (brokat trzyma się skóry nawet pod silnym strumieniem wody), ale łatwo ulega środkom do demakijażu.

W palecie dostępnych jest wiele kolorów, z brokatem, perłowych i matowych – wszystkie są warte uwagi. Brokatowe przydadzą się nie tylko w następnym, już dłuższym karnawale, ale także w środku roku, bo przecież i latem zdarzają się sytuacje, kiedy trzeba zabłysnąć.

Mon Ami - Automatic eyeliner


Kredka w makijażu oczu to podstawa. Można nią rewelacyjnie modelować oko, cieniować, wydłużać rzęsy... Jednak wiem doskonale, że wiele klasycznych kredek to więcej nerwów niż pożytku – kwestia rozbija się przede wszystkim o ostrzenie! I dlatego, z myślą o osobach nie lubiących temperowania, nie mających na to czasu, bądź sposobności (np. w podróży) a jednak lubiących podkreślać oczy w taki sposób, stworzono kredki automatyczne. Osobiście nigdy za takimi nie przepadałam, wydawały mi się zawsze zbyt miękkie, mazały się i szybko się ścierały. Jednak w przypadku tego egzemplarza – problem nie istnieje.

Automatic eyeliner to połączenie najlepszych cech kredek drewnianych i automatycznych w jednym niepozornym kosmetyku. Jest na tyle twarda, aby stworzyć precyzyjny rysunek, ale na tyle miękka, aby nie podrażnić powieki, natomiast w razie potrzeby da się lekko rozetrzeć dla uzyskania efektu przydymionego spojrzenia. Czerń może być albo głęboko czarna, albo dawać tylko siwą poświatę – w zależności od naszej woli. I choć nie jest to kosmetyk wodoodporny, jest równie trwały i równie łatwy w demakijażu jak inne, wodoodporne kredki tej marki – pod tym względem absolutnie nie ma się do czego przyczepić.

Temperowanie to po prostu przekręcenie oprawki. W razie potrzeby, rysik można dodatkowo uformować „na ostro” palcami.

Jest to niedrogi i bardzo wdzięczny, obowiązkowy pasażer każdej kosmetyczki. Polecam!

Mon Ami - Waterproof eyeliner - kredka do oczu





Mon Ami - Waterproof eyeliner - kredka do oczu
uriko, dodano 25-09-2004, godz. 19:29

Ciekawą alternatywą dla makijażu oczu cieniem jest zastąpienie go lub uzupełnienie kredką. I tak w niedrogi i oryginalny sposób można wyczarować oryginalny makijaż, na przykład poprzez łączenie bardzo kontrastowych kolorów lub też stopniowanie pokrewnych odcieni. Do takich zabaw najlepiej nadaje się produkt stosunkowo niedrogi, a zarazem trwały, czyli taki jak ten.

Do wyboru mamy około 20 kolorów, począwszy od głębokiej czerni – idealnej do egipskich kresek, poprzez naturalne brązy, na chłodnych błękitach kończąc.

Konsystencja kredki jest na tyle miękka, aby nie podrażnić oczu i na tyle twarda, aby wykonać precyzyjny makijaż. Specyficzną właściwością takiej konsystencji jest możliwość dowolnego formowania rysującego końca palcami. Oznacza to tyle, że jeżeli kredka zrobi się tępa to nie ma konieczności jej temperowania, wystarczy uformować czubek w palcach, poczekać aż stwardnieje i znów mamy ostry koniec. Warto nabrać takiego nawyku i robić to po każdym użyciu, oszczędzi to sporo czasu, gdyż czasem poprzez to kredka robi się zbyt miękka, lecz po kilkunastu minutach wraca do pierwotnej konsystencji. Stosowanie tej techniki sprawia, że kredka jest jeszcze bardziej wydajna. Temperowanie natomiast nie stwarza większych problemów, a drewno nie kruszy się. Inną cechą, która stawia ją bardzo wysoko, to fakt, ze jest wodoodporna, co bardzo przedłuża jej trwałość na powiece, a jednocześnie nie utrudnia demakijażu.

Oprawa jest elegancka i wygląda bardzo ekskluzywnie. Zatyczka nie pęka, co dzieje się w przypadku większości kredek.

Kosmetyk jest rewelacyjny i powinien stać się nieodłącznym elementem każdej torebki.

Mon Ami - Waterproof lipliner (wodoodporna konturówka do ust)

Większość szminek ma to do siebie, że mimo najszczerszych chęci, uciekają poza kontur ust, mocno pogarszając stan makijażu. W bardzo łatwy sposób można temu zapobiec stosując właśnie konturówkę.

Firma Mon Ami proponuje około 20 kolorów, które dowolnie można dopasować do każdej pomadki. Co szczególnego jest właśnie w nich? Według mnie ogromnym plusem jest konsystencja. Większość konturówek jest po prostu za tłusta i nie ograniczają wystarczająco ekspansji pomadki. Ta kredka sprawia wrażenie lekko suchej, lecz nie twardej, co skutecznie stawia czoło nawet płynnej pomadce, czy błyszczykowi. Dzięki temu można użyć ją także do oczu, wystarczy odrobina fantazji.

Ponadto, podobnie jak w przypadku kredek do oczu tej firmy, czubek liplinera można dowolnie uformować palcami, w przypadku kiedy lubimy malować usta ostrą końcówka, bez konieczności temperowania. Trik ten znacznie zwiększy wydajność kredki.

Oprawa jest elegancka i wygląda bardzo ekskluzywnie, dlatego żadna torebka nie powstydzi się takiego kosmetyku, nawet mimo jego stosunkowo niskiej ceny. Polecam!